Bestsellery

Saladyn i krucjaty - Piotr Solecki

Dostępność: brak towaru
Cena: 30,90 zł 30.90
Cena w innych sklepach: 34,90 zł
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 3.75
Producent: Replika
Kod produktu: 3583-5674F

Opis

ISBN 978-83-7674-360-8
Data wydania: 2014
Wymiary: 145x205 mm
Liczba stron: 236
Oprawa: miękka + skrzydełka

 
Sallah ad-Din – Prawy w Wierze – Saladyn 
Prawdziwe oblicze założyciela dynastii Ajjubidów. 
Bliski Wschód i czasy wyprawy krzyżowych oczami obu wojujących stron. 
Spisana z wykorzystaniem źródeł łacińskich i arabskich niezwykła historia człowieka, który wyrósł na najpotężniejszego władcę świata islamu – imperium rozciągającego się od Sudanu po Syrię, od Jemenu przez Półwysep Arabski i północny Irak do wschodniej Turcji. Ten „syn rodziców, którzy nie należeli do szlachty, ale nie mieli też korzeni plebejskich, pośledniego urodzenia”, jako władca obdarzony w równej mierze talentem, jak i szczęściem, stał się legendą. 
Wojownik i polityk, zwycięzca spod Hattin i zdobywca Jerozolimy, postrach krzyżowców i bohater muzułmanów – tak powszechnie kojarzy się imię Saladyna. Tymczasem sułtan – postać niezwykle barwna i fascynująca – wyrasta dalece poza ten stereotyp. Dla samych muzułmanów, przy wszystkich zasługach i osiągnięciach, pozostaje bohaterem, choć nie bez skazy. 

SPIS TREŚCI

Wstęp 7 
1. Wyprawy krzyżowe – rys historyczny 10 
2. Młodość Jusufa 24 
3. Wyprawa do Egiptu 32 
4. Saladyn wezyrem 46 
5. Początki dynastii Ajjubidów 53 
6. Egipt Saladyna 59 
7. Wojna z Zengidami 66 
8. Pierwsza porażka 75 
9. Fort Jakuba 79 
10. Król Trędowaty 94 
11. Droga do Armagedonu 99 
12. Zwycięski marsz 120 
13. Oblężenie Al-Kuds 127 
14. Sułtan w Jerozolimie 133 
15. Preludium do trzeciej wyprawy krzyżowej 143 
16. Z Tyru do Akry 156 
17. Trzecia krucjata 162 
18. Arsuf i rozejm 180 
19. Pojednanie z Bogiem 191 
20. Historiografi a Saladyna 195 
21. Krucjaty w oczach Chrześcijan i Muzułmanów. Próba porównania 205 
22. Saladyn współcześnie 210 
Zakończenie 214 
Kalendarium 219 
Bibliografia 221 
 
Fragment książki
Początki dynastii Ajjubidow 
Dwieście dwa lata rządów Fatymidów zakończyły burzliwe wydarzenia 1171 roku. Jusuf przeszedł w Egipcie bardzo przyspieszony chrzest bojowy. W ciągu dwóch lat zdążył objąć dwa najważniejsze stanowiska w państwie i usunął upadającą dynastię Fatymidów. Saladyn przejął Egipt, zachowując pozory podporządkowania sułtanowi Syrii Nur ad-Dinowi1. Tymczasem usunięcie Fatymidów bardzo ucieszyło kalifa abbasydzkiego. Wysłał on poselstwa z gratulacjami i darami do Nur ad-Dina i Saladyna: „Nur ad-Din otrzymał płaszcz, podobnie Saladyn i duchowni Egiptu, wraz z czarnymi sztandarami”. 
Orędownikiem podtrzymywania sojuszu z Nur ad-Dinem był mentor rodu Ajjub. Seward pisze o osi Kair – Aleppo jako pierwszej niebezpiecznej koalicji przeciwko Outremer3. Prawda była jednak taka, że sojusz, o ile istniał, był bardzo kruchy czy nawet prowizoryczny. Armie syryjska i egipska w zamyśle Zengidy miały atakować państwa krzyżowe. Wspólna akcja musiała być zgrana w czasie dzięki współpracy sił obu prowincji. Jednak już pierwsza kampania uwidoczniła słabość aliansu. W październiku 1171 r. wojska sułtana wkroczyły na tereny Franków i oblegały twierdzę Montreal. Kiedy okazało się, że Nur ad-Din zmierza ze swoimi wojskami w kierunku miasta, Jusuf natychmiast wycofał się do Egiptu pod pretekstem zagrożenia jego władzy: „Napisał do Nur ad-Dina, tłumacząc się koniecznością uregulowania spraw w Egipcie, gdzie ponoć szykowano zamach stanu”. Wiedział, że spotkanie z władcą Syrii mogło być niebezpieczne dla jego rządów. 
Sułtan nie był jeszcze gotowy, by mierzyć się z Nur ad-Dinem, dlatego postanowił użyć wymówki. W przypadku spotkania Saladyn musiałby się ukorzyć przed Zengidą, a nie zamierzał tego robić. Uważał, że jest prawowitym władcą Egiptu. Nur ad-Din również zdawał sobie sprawę z aspiracji Saladyna. Władca Syrii wyczuł, do czego zmierza jego poddany. Jak podaje Ibn al-Asir: „Jego podejście (do Saladyna) zmieniło się. Brał pod uwagę inwazję na Egipt i wyrzucenie go”. Na szczęście dla Ajjubidy w 1171 r. nie doszło do ataku: „Nur ad-Din był zły z powodu zachowania Saladyna, ale nie zareagował”. Czas działał na korzyść Jusufa. 
Saladyn w latach 1172-73 ponownie zaatakował Królestwo Jerozolimy, ale bez większych sukcesów. Tymczasem w wyniku nieszczęśliwego upadku z konia Ajjub zmarł. Na czele rodu stanął wówczas najwyżej postawiony i dzierżący władzę Jusuf. Ojciec Saladyna, wierny syryjskiej dynastii, zachęcał go do pojednania z Zengidami. 
Kiedy Ajjub odszedł, zniknęły szanse na porozumienie. W latach 1173-74 Saladyn zamiast łacinników zaatakował Jemen, gdzie rządy objął jego brat Turanszah7. Egipt miał być obszarem rekrutacji i wsparcia dla dżihadu Zengidów. Syryjski przywódca nie był zadowolony z samodzielnych akcji Egiptu i opieszałości Jusufa w realizacji jego strategii. Saladyn, dysponujący skarbcem Egiptu, miał również zrekompensować koszty poniesione przez Nur ad-Dina na wyprawy egipskie. Al-Isfahani wskazuje, że po zdobyciu Egiptu ustalono sumę, jaką sułtan miał płacić na rzecz Syrii. Sułtan Egiptu potrzebował jednak pieniędzy na własne cele. Pokaźne sumy kierował na utrzymanie władzy i „zakorzenienie” dynastii Ajjubidów. W 1172 r. Saladyn wysłał do Syrii 100 tysięcy dinarów wraz z kosztownościami. Rok później suma wynosiła już tylko 60 tysięcy dinarów, ale przekazano też ozdoby, perfumy, kosztowności, drogie kamienie i słonia. 
Oczywiście dla Nur ad-Dina była to kropla w morzu potrzeb finansowych. Reakcję na dary Saladyna przybliża relacja kronikarza Abu Szamy: „Na Boga! Niepotrzebne nam to wszystko. Przysłane kosztowności ledwo pokryją jeden procent naszych kosztów, jakie ponieśliśmy, by opłacić wojska wysłane na podbój Egiptu”. 
Pan Syrii chciał wykorzystać Egipt jako zaplecze dla prowadzonej świętej wojny, a sułtan miał być gwarantem dostaw pieniędzy i żołnierzy. Jusuf nie chciał jednak być pionkiem w obcej grze, a poza tym sądził, że los przeznaczył go do wyższych celów: „W umyśle zaaranżował swój własny sposób zdobycia władzy. Zaczął dążyć do czegoś większego niż małe królestwo o ograniczonych wymiarach”. Saladyn pozorował lojalność, wysyłając pewne sumy, a jednocześnie umacniał swoją władzę w Egipcie. Wiedział, że fortuna otworzy przed nim jeszcze wiele możliwości, niekoniecznie pod skrzydłami Nur ad-Dina. W głowie Saladyna pojawił się plan odwrotny do planu Zengidy. Zajęcie Syrii miało się stać kluczem do pokonania Franków. 
Tymczasem zniecierpliwiony Nur ad-Din, obawiając się usamodzielnienia swojego podopiecznego nad Nilem, postanowił podjąć zdecydowane kroki. Zimą 1173 r. wysłał do Saladyna swojego przedstawiciela Al-Kajsaraniego w celu sprawdzeniu wydatków sułtana. Przejął też należące wcześniej do Szirkuha miasto Homs. I, co najistotniejsze, rozpoczął przygotowania do poważnej rozprawy z Saladynem. Tak opisał tę sytuację Ibn al-Asir: „Nur ad-Din szykował się do inwazji na Egipt, by odebrać go Saladynowi, ponieważ zauważył jego niechęć do walki z Frankami, jakiej nie powinien okazywać”. Wojna wydawała się nieunikniona, jednak opatrzność i szczęście sułtana kolejny raz dały o sobie znać. 
Nur ad-Din, w przeciwieństwie do Jusufa, miał pecha do przepowiedni. W trakcie konnej przejażdżki odbył z jednym z doradców rozmowę, w której przewidział swą rychłą śmierć. Jak podaje Ibn al-Asir: „jechał z jednym ze swoich emirów, który powiedział: Błogosławiony ten, kto wie, czy spotkamy się jeszcze tutaj za rok. Nur ad-Din odrzekł: Nie mów tak, raczej Błogosławiony jest ten, który wie, czy spotkamy się tu za miesiąc”13. Wątpliwości pana Syrii były jak najbardziej słuszne, gdyż 11 dni później Bóg wezwał go do siebie (Ibn al-Asir wspomina, że dostał od Boga rozkaz, którego nie mógł zignorować). Przyczyną śmierci mogła być angina14 lub atak serca. Medycy próbowali pomóc Nur ad-Dinowi (miał wtedy 60 lat), ten jednak nie zgodził się na upuszczenie krwi, a ziołowe specyfi ki okazały się mało skuteczne. Na łożu śmierci Nur ad-Din miał powiedzieć: „Nic mnie tak nie smuci, jak myśl o tym, co spotka moją rodzinę od strony Jusufa, syna Ajjuba”. I znów Nur ad-Din miał rację, bo to właśnie Saladyn poniósł pochodnię rozpaloną przez Zengidów. Tymczasem wiadomość o zgonie Nur ad-Dina uspokoiła sułtana Egiptu, który liczył się z możliwością inwazji. Ibn al-Asir miał rację, pisząc, że Saladyn cieszył się z bariery, jaką pomiędzy nim a Syrią stanowili Frankowie. Zgodnie z relacją Baha ad-Dina, w Kairze toczył się spór o to, czy otwarcie walczyć, czy ukorzyć się i osiągnąć porozumienie z władcą Syrii. Wojna, do jakiej mogło dojść, osłabiłaby dżihad przeciwko krzyżowcom. 
Wątpliwości rozwiane zostały przez informacje o śmierci wielkiego Zengidy. W Syrii władzę przejął bardzo młody, 11-letni syn Nur ad-Dina – Isma’il16. W tym czasie historia powtórzyła się w królestwie Jerozolimy. Dwa miesiące po śmierci Nur ad-Dina na dyzenterię zmarł Almaryk, również zostawiając młodego następcę – 13-letniego syna Baldwina IV (który na dodatek cierpiał na trąd). Wiadomości te niewątpliwie oznaczały dobrą wróżbę dla sułtana, który nie musiał obawiać się ataku. Nie wiadomo było tylko, kiedy Saladyn będzie w stanie wykorzystać ten dar losu. 
Wszystko to działo się w 1174 r. i można przyznać, że do tego momentu był to chyba najszczęśliwszy rok w życiu sułtana: „Tak przez kaprys losu mógł ustanowić swoją wielką władzę; fortuna jest w stanie uczynić biednego bogatym, małego człowieka wielkim mężem i pana ze sługi”. Nie tylko uniknął potężnej inwazji, ale na dodatek pozbył się dwóch wrogów. Co więcej, obydwaj zostawili władzę młodym następcom, co mogło oznaczać tylko jedno – że fortuna bardzo upodobała sobie Saladyna. Interesujące, że kolejny raz uśmiech losu okazał się tak ważny w karierze Jusufa. Syryjski profesor (wykładowca Uniwersytetu Damasceńskiego) Souheil Zakkar, znawca tematyki Saladyna, tłumaczy ten dziwny zbieg okoliczności boskim przeznaczeniem, które w kulturze arabsko-muzułmańskiej zwykle kieruje ludzkim życiem. 
Niewątpliwie jako przedstawiciele nowoczesnej zachodniej kultury zostawiamy niewiele miejsca przeznaczeniu i skłonni jesteśmy szukać za wszelką cenę racjonalnych teorii na wytłumaczenie tych nagłych zgonów. Nawet jeśli w którymś z przypadków Saladyn pomógł losowi, to był to jeden z mechanizmów polityki. W Europie średniowiecznej było podobnie. Można też przyjąć inną wersję. Otóż wydaje się, że Ajjubida mógł być odpowiedzialny za śmierć swoich przeciwników, ale świadczy to raczej o tym, że umiał skutecznie utrzymać władzę w trudnych warunkach Bliskiego Wschodu. Trzeba pamiętać, że Saladyn był Kurdem, a jego ród dopiero wkraczał w polityczny świat islamu. Dlatego, nawet jeśli Jusuf nastawał na życie swoich przeciwników, było to zrozumiałe i poniekąd uzasadnione. 
Gdyby doszło do wojny syryjsko-egipskiej, możliwych byłoby kilka scenariuszy; np. Nur ad-Din pokonuje Saladyna, odbiera mu władzę i zastępuje jego rodzinę w Egipcie swoimi ludźmi. Byłby to koniec kariery Jusufa i historia wspominałaby o nim sporadycznie, tak jak o Szirkuhu. Druga możliwość to taka, że Saladyn skutecznie broniłby się w Egipcie, co oznaczałoby istnienie dwóch zwaśnionych ośrodków władzy. Znacznie opóźniłoby to jednoczenie islamu przeciwko Frankom. Śmierć Nur ad-Dina w maju, a niedługo później Almaryka (w sierpniu 1174 r.) usunęła potencjalne zagrożenia. Jusuf musiał po prostu wyciągnąć rękę po kolejną szansę w swoim życiu. W tej sytuacji pozycję polityczną Saladyna mogły ustabilizować rządy w Egipcie. Jednocześnie pojawiły się perspektywy ekspansji. W październiku 1174 r. z nielicznym oddziałem wojska wyruszył do Syrii. Bez rozlewu krwi, owacyjnie witany wkroczył do Damaszku. Saladyn zrobił kolejny krok ku swojemu przeznaczeniu. Musiał jeszcze przekonać Syryjczyków, że jest godnym kontynuatorem rodu Zengidy i że wkrótce odzyska wybrzeże lewantyńskie z rąk krzyżowców. Jednak większa część Syrii nadal pozostawała wierna Zengidom. 

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Producenci
Promocje
Modlitewnik Świętej Tradycji - Laudetur Iesus Christus
Modlitewnik Świętej Tradycji - Laudetur Iesus Christus

269,00 zł

Cena regularna: 289,00 zł

szt.
Polska. Dwanaście wieków - Adam Bujak, Wojciech Polak
Polska. Dwanaście wieków - Adam Bujak, Wojciech Polak

115,00 zł

Cena regularna: 130,00 zł

szt.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl