Kresowi Sarmaci - Joanna Puchalska

Dostępność: brak informacji
Cena: 44,90 zł 44.90
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 0
Producent: Fronda
Kod produktu: 39C2-14688

Opis

Autor: Joanna Puchalska

Wydawca: FRONDA

ISBN: 978838079-010-0

Rok wydania: 2015

Ilość stron: 392

Okładka: twarda

Format: 237x161

 

Wielkie talenty, gorące uczucia, pasjonaci, wojownicy, oryginałowie. Zasady, których nigdy nie łamano. Czternaście opowieści z barwnego świata Kresów dawnej Rzeczpospolitej. Z krainy, która dla nas jest już tylko legendą. Dla nich była Ojczyzną.

Jak szlachcic Walicki księcia węgierskiego w karty ograł i jak handel dziełami sztuki szulerką maskował.
Jak dowódcę powstania Zygmunta Sierakowskiego generał-gubernator, owszem, nie rozstrzelał, ale powiesił.
Jak ziemianin Woyniłłowicz kościół fundował. Ale w stylu takim, co się go na cerkiew przerobić nie da.
Jak Tatarzy kresowi za króla polskiego się w meczetach modlili. Haremów zaś nie trzymali, bo i z jedną kobietą trudno czasem dojść do ładu.
I wiele, wiele innych…

Szesnastu bohaterów - pasjonatów, oryginałów, wojowników. Wielkie talenty, gorące uczucia. Zasady których nigdy nie łamano. Czasy w których polski szlachcic więcej znaczył niż zamorski książę. Świat, który dla nas jest już tylko legendą, a dla postaci zaludniających tę książkę był ukochanym domem. Kresy.

Barwny świat Kresów dawnej Rzeczpospolitej w książce Joanny Puchalskiej zaludniają; szuler-filantrop, tatarski generał polskiego wojska i oficer carskiego sztabu generalnego, który został dowódcą powstania.

Jak od kuchni wyglądał szlachecki zajazd? Dlaczego przyszły bohater w dzieciństwie musiał udawać dziewczynkę? Jakie duchy straszyły w kresowych dworach? Po co w ułańskiej stajni trzymano barana? O tym nie uczyli Cię w szkole, warto samemu przeczytać.

– Kto pan jesteś? – zapytał z ciekawością siedzącego naprzeciwko młodzieńca, gdy już przegrał do niego wszystko.

– Pretendent do korony polskiej – odparł ten spokojnie.

– A to jakim prawem?

– Prawem urodzenia. Jestem szlachcic polski. Nazywam się Walicki, a wiadomo panu, że każdy szlachcic polski może być królem obrany.

Teresa w Wilnie robiła, co mogła, aby przed spełnieniem wyroku udało się wziąć ślub. Zdecydowana była bowiem towarzyszyć na wygnaniu ukochanemu mężczyźnie. I nagle się okazało, że skazańcy mają być wywiezieni nazajutrz.

Gościnny dziedzic Sawicz miał zwyczaj zapraszać na niedzielny obiad wszystkich sąsiadów spotkanych w kościele. Bywało, że przywoził ze sobą nawet kilkadziesiąt osób. Umowa z kucharzem była taka, że zaraz po mszy pędził do pałacu umyślny posłaniec, żeby zawiadomić, na ile osób dzisiaj się gotuje. Kucharz nigdy nie zawiódł swego pana.

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Producenci
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl