Gry tajnych służb - Dorota Kania

Dostępność: brak informacji
Cena: 39,90 zł 39.90
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

Format:
140x200
Ilość stron:
366
ISBN:
978-83-8043-000-6
Autor:
Kania Dorota
Rok wydania:
2015
Oprawa:
miękka

 

Dorota Kania dziennikarka śledcza, autorka bestselerowych książek, Cień Tajnych Służb oraz Resortowe Dzieci poszukuje odpowiedzi na te pytania w najnowszej książce Gry Tajnych Służb.

W książce znajdują się nieznane dokumenty nie znane tej pory operacje tajnych służb – w każdej pojawiają się osoby, które zginęły w dziwnych okolicznościach lub zostały zamordowane a sprawców nie ustalono. Niektóre z wątków książki: Jacek Bartosiak, II sekretarz polskiej ambasady w Bejrucie ( funkcjonariusz SB, znający tajne operacje na Bliskim Wschodzie); Walerian Pańko, prezes NIK zaraz po tym gdy wyszła na jaw afera FOZZ zginął w wypadku samochodowym; Gen. Jerzy Fonkowicz – funkcjonariusz Informacji Wojskowej, później LWP. Bliski współpracownik Jaroszewicza – zginął w bardzo podobny sposób; Tadeusz Steć – przewodnik sudecki, został zamordowany przez nieznanych sprawców. Miał wejść do tajnego niemieckiego archiwum razem z Jaroszewiczem i Fonkowiczem itd.

FRAGMNT:


ROZDZIAŁ 1

STEFAN NIEDZIELAK. STANISŁAW
SUCHOWOLEC. SYLWESTER ZYCH

Zabójstwa księży u progu III RP

Zabójstwa księży: Stefana Niedzielaka, Stanisława Suchowolca oraz Sylwestra Zycha, stały się symbolem przejścia systemu PRL do III RP. Każdy z trzech księży został zamordowany w nocy, gdy nie było żadnych świadków. Do dziś nie wykryto sprawców ich śmierci, jednak tropy wskazują, że za tymi zbrodniami stoją funkcjonariusze komunistycznej bezpieki. 
6 lutego 1989 r., inauguracja obrad Okrągłego Stołu. Mec. W ładysław Siła-Nowick i w swoim przemówieniu wzywa do uczczenia minutą  ciszy zamordowanych kilka tygodni wcześniej księży: Stanisława Suchowolca i Stefana Niedzielaka. Uczestnicy obrad wstają, jednak zarówno tej sceny, jak i przemówienia mec. Władysława Siły-Nowickiego nie zobaczyli widzowie TVP – została wycięta. Usunięcie tej sceny z jedynego kanału telewizyjnego, do jakiego wówczas mieli dostęp Polacy, jest swoistym symbolem – śledztwa były tak prowadzone, by wymazać z nich wszystko, co mogło się przyczynić do wyjaśnienia zabójstwa księży. 

Trzynaście lat później, 5 lutego 2002 r., Oddziałowa Komisja Ścigania  Zbrodni  przeciwko  Narodowi  Polskiemu w Warszawie będąca  w strukturach Instytutu Pamięci Narodowej wszczyna śledztwo w sprawie funkcjonowania od 28 listopada 1956 r. do 31 grudnia 1989 r. w  strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związku, kierowanego przez osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, który miał na celu dokonywanie przestępstw, w tym zabójstw działaczy opozycji politycznej i duchowieństwa. Śledztwo objęło swoim zakresem 46 różnych wątków – w 2015 r. było kontynuowanych 11 z nich, w tym sprawy dotyczące ks. Stefana Niedzielaka, ks. Stanisława Suchowolca oraz ks. Sylwestra Zycha. Postępowanie zainicjował prokurator Andrzej Witkowski, który w maju 2001 r., w wyniku wcześniej podjętych rozmów z ówczesnym ministrem sprawiedliwości prof. Lechem Kaczyńskim oraz prok. Zbigniewem Wassermannem, przedłożył prokuratorowi krajowemu dziesięciostronicową notatkę urzędową z ustaleń śledztwa, jakie prowadził w latach 1990–1991.  

Minister sprawiedliwości – prokurator generalny, po przeanalizowaniu treści wskazanego dokumentu polecił Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prowadzenie postępowania przygotowawczego w sprawie kierowania wykonaniem zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki przez osoby, które w hierarchii partyjno-państwowej w 1984 r. zajmowały wyższe stanowiska od generałów Władysława Ciastonia i Zenona Płatka. 

W październiku 2001 r. dyrektor Głównej Komisji prof. Witold Kulesza wydał zarządzenie o prowadzeniu tego postępowania przez prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. 5 lutego 2002 r. prokurator lubelskiej  Oddziałowej Komisji wszczął śledztwo w sprawie funkcjonowania w resorcie spraw wewnętrznych PRL związku przestępczego od 28 listopada 1956 r. do 31 grudnia1989 r., w Warszawie oraz innych miastach i miejscowościach na terenie całego kraju. Tak szerokim zakresem przedmiotowego postępowania objęto między innymi okoliczności śmierci ponad stu ofiar, które straciły życie w okresie stanu wojennego i w latach na stępnych – napisa ł prok. A nd rzej Wit kowsk i w numerze 1 Biuletynu IPN ze stycznia 2003 r.

W latach 90. sprawami zabójstwa księży zajmowała się Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do Zbadania Działalności MSW (tzw. komisja Rokity, ponieważ na jej czele stanął poseł Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego Jan Rokita). Komisja została powołana 17 sierpnia 1989 r. przez Sejm kontraktowy dla zbadania przestępczej działalności organów MSW w czasie stanu wojennego w Polsce. Przedmiotem jej czynności było zbadanie przedstawionych przez Komitet Helsiński w Polsce 93 wypadków zgonów, co do których istniało uzasadnione podejrzenie, że mogły nastąpić na skutek działań organów bezpieczeństwa PRL. Komisja istniała do września 1991 r., a efektem jej prac był przedstawiony Sejmowi 26 września 1991 r. tzw. raport Rokity, w którym członkowie komisji uznali, że spośród 122 niewyjaśnionych przypadków zgonów działaczy opozycji aż 88 miało bezpośredni związek z działalnością funkcjonariuszy MSW. Ustaliła też nazwiska blisko 100 funkcjonariuszy MSW i urzędników prokuratury, podejrzanych o popełnienie przestępst w związanych z 91 przypadkami gonów, z których żaden nie został pociągnięty do odpowiedzialności. 

Przestępczą działalnością MSW PRL zajmowało się także Biuro Interwencji Kancelarii Senatu kierowane przez Zofię Romaszewską. Ona też była ofiarą działań bezpieki. Jeden z takich „przypadków” stanowiło dwukrotne podpalenie prawego ołtarza w parafii Dzieciątka Jezus na ul. Czarnieckiego na Żoliborzu 10 grudnia 1987 r., tuż przed uroczystością wręczenia Zofii i Zbigniewowi Romaszewskim Nagrody Praw Człowieka. Proboszczem parafii był wspierający opozycję ks. Roman Indrzejczyk, który 10 kwietnia 2010 r. zginął w katastrofie smoleńskiej.

Pisząc o zamordowanych księżach, nie sposób ominąć działalności Jerzego Urbana na początku III RP, który od kwietnia do września 1989 r. był przewodniczącym Komitetu ds. Radia i Telewizji, będąc jednocześnie ministrem bez teki w rządzie Mieczysława Rakowskiego. Jako szef Radiokomitetu zlecił nakręcenie paszkwilanckiego reportażu na temat śmierci ks. Zycha, a po odejściu z telewizji publicznej 8 kwietnia 1991 r. Urban wspólnie z Aliną Marią Machnicką założył spółkę URMA wydającą brukowy tygodnik „Nie”. Jak czytamy w akcie notarialnym znajdującym się w Krajowym Rejestrze Sądowym, pełnomocnikiem Aliny Marii Machnickiej był Hipolit Starszak (zmarły w styczniu 2015 r.) – funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, absolwent szkoły KGB w Moskwie, szef Biura Śledczego MSW, a od kwietnia 1984 do maja 1990 r. zastępca prokuratora generalnego. Alina Maria Machnicka (ur. 1923)  była  skoligacona  z  Jerzym Urbanem – jej matka Zofia, po mężu Poznańska, była z domu Brodacz , tak jak matka Jerzego Urbana, Maria. 

Na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku Machnicka pracowała w Ministerstwie Handlu Zagranicznego, następnie od 1954 r. jako dziennikarz w „Trybunie Wolności” oraz w Telewizji Polskiej. Machnicka jako jedna z pierwszych dziennikarzy trafiła do Doświadczalnego Ośrodka Telewizyjnego – program emitowano początkowo raz w tygodniu, a od 1 listopada 1955 r. – trzy razy w tygodniu. Jej mąż Wiesław Konstanciak w czasie wojny był członkiem Armii Krajowej, po wojnie pracował w Ekspozyturze Centralnego Zarządu Rybołówstwa Morskiego; był również zarejestrowany jako agent-informator przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. W 1955 r. Machnicka bezskutecznie ubiegała się o wyjazd do matki i dalszej rodziny do Izraela. W 1968 r., będąc redaktorem w Telewizji Polskiej, wyjechała do Francji na stypendium i do Polski już nie wróciła. Ówczesne władze potraktowały opuszczenie kraju przez Machnic jako zdradę, dopiero w grudniu 1976 r. uzyskała zgodę na zmianę obywatelstwa polskiego na francuskie. 

Na wzór ukazującego się od 1970 r. lewackiego bulwa rowego f ra nc usk iego t ygod n i k a „Cha rl ie Hebdo” powstał tygodnik „Nie”, którego redaktorem naczelnym został Jerzy Urban. W jego tygodniku, podobnie jak we francuskim pierwowzorze, atakowano księży i Kościół katolicki; w prześmiewczy, brukowy sposób co pewien czas w knajackim stylu pisano o zabójstwie księży: Niedzielaka, Suchowolca i Zycha. Warto przy tym pamiętać, że w czasie gdy prowadzono śledztwo w sprawie zabójstwa księży, zastępcą prokuratora generalnego był Hipolit Starszak. Czy pozwoliłby na oskarżenie swoich kolegów z komunistycznej bezpieki o udział w tych zabójstwach?

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Producenci
Promocje
Lectio divina komplet 1-17 (oprawa twarda)
Lectio divina komplet 1-17 (oprawa twarda)
550,00 zł 495,00 zł
szt.
Mój ojciec. Wspomnienia - Zofia Pilecka-Optułowicz
Mój ojciec. Wspomnienia - Zofia Pilecka-Optułowicz
42,00 zł 35,00 zł
szt.
Sonda
Przy zakupie książki kieruję się przede wszystkim:
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl